Witajcie!
To mój pierwszy wpis jak i pierwsze opowiadanie, które piszę. Mam
nadzieję, że mój pomysł Wam się spodoba. Komentujcie i napiszcie co
sądzicie. Nie przedłużam więc i życzę miłego czytania!
Lili
***
Prolog
Ukryłam się, znowu. Miałam już tego nie robić, ale już
nie wytrzymuję. Chcę uciec, daleko stad. Po prostu daleko. Tam, gdzie
jest dobrze. Gdzie ICH nie ma. Może znajdę kiedyś swoje miejsce, w
którym nie będę inna? Przydałoby się. Ale nie. Nie dam rady dłużej tego
znosić. Każdy ma swoje granice i swoją przestrzeń, a w moim przypadku
dawno już została naruszona. Czemu jest tak ciemno, nic nie widać… Może
powinnam wrócić? Wiem, że sama nie powinnam wychodzić, ale nie chcę już
dłużej tu być. Najlepiej byłoby po prostu zniknąć. O tak! Jak zaklęciem,
urokiem… jednak czary nie istnieją, nie są możliwe w tym okropnym
świecie, bez odrobiny miłości. Pewnie nigdy jej nie zaznam, o ile w
ogóle istnieje. Nie wiem jak to jest mieć rodzinę. Żyję tu od zawsze,
traktowana jak zwierzę. Ludzie myślą, że zwierzęta nie myślą. Gdybym
tylko mogła ukazać im prawdę… I tak już uważają mnie za wariatkę. Ale
nigdy nie usłyszą słów myszki, albo szeptu węża. Nie wiedzą jak to
dobrze mieć przyjaciół w małych, niepozornych kreaturach, które tak
naprawdę są od nich mądrzejsze. Tyle wiedzą o świecie… Nikt nie wie co
przeżyli, gdzie byli, jakie miejsca zwiedzili. A ja? Skąd to wiem? Bo z
nimi rozmawiam.
***
Jeśli chcecie żebym pisała - napiszcie komentarze! Jeśli nie będę wiedzieć waszej aktywności to nie będę dodawać kolejnych części historii :)

Beznadziejne. 2/10. Nie dam Ci spokoju jak nie napiszesz kolejnych części bo czekam na poprawę :)
OdpowiedzUsuńDzięki 😉😂
UsuńEh ja ci napisalam jako pierwsza ale na poprzednim blogu... :( ale i tak jest super :*
OdpowiedzUsuńSue W. :)